poniedziałek, 9 lutego 2009

Dlaczego .. ? odc 2.

Stukot szklanki obijającej się o niby marmurowy blat dobiegł uszu wysokiej piękności o długich, kasztanowych włosach i opadającej na oczy grzywce. Całonocne plany siedzenia w kuchni, uległy zmianie. Naomi nie będzie tej nocy sama.
***
Dom Tingers'ów był położony we wspaniałym miejscu, z widokiem na wspaniałe pola, na którym było gęsto wysiane zboże. Naomi kiedyś często wieczorem wyrywała się z domu, żeby pochodzić alejkami wśród sadów i posłuchać śpiewu koników polnych. Teraz jednak, kiedy dorastała, wolała postać na balkonie i popatrzeć z daleka, gdyż sad wiązał się z wieloma wspomnieniami z Adele. Nie chciała przypominać sobie czasów kiedy goniły się one wokół drzew, lub przesiadywały pod jabłoniami całe dnie. Bała się, że zachce jej się wrócić do młodzieńczych lat, na co nie miała już najmniejszych szans. Ale chyba w głębi serca wiedziała, że żadna Cindy, nie zastąpi jej Ad. Bo z Cind fajnie chodziło się po sklepach, albo podrywało chłopaków, a z Adele wspaniale było rzucać się sianem, albo polować wśród zbóż na polne myszki. Prawdziwa przyjaźń jest tylko jedna - powtarzała sobie kiedyś. Teraz, te kilka słów nie miało dla niej znaczenia, a przynajmniej to sobie wmawiała.
***
Usiadła na brzegu komody i wpatrywała się w wystrojoną siostrę.
- ej, Mija. Dzięki za dzisiejszą noc.
- nie ma sprawy, widocznie musiałaś się komuś wygadać.
- Kocham Cię.
- oj, ja Ciebie też maleńka.
- ; ). a gdzie ty idziesz ?
- a, Gdzieś z Miguelem.najpierw do niego, a na wieczór zaprosił mnie do jakiejś dyskoteki, chociaż w sumie nie chce mi się iść.
- mimo wszystko baw się dobrze.
- dzięki siostra. a teraz spadaj, bo chce się w końcu wyszykować.
Trzask drzwiami, a potem siedzenie przed konsolą do 15. Teken pochłonął cały poranek.
***
Wibracje w telefonie Nao miała tak silne, że przy obiedzie woda w szklankach drżała. szczególnie kiedy pisała do niej Cindy, bo wydawało się, że jej sms-y dochodzą z podwójną mocą. Była ona bowiem bardzo imprezowa i głośna. musiała mieć również zawsze to co chciała. i dlatego to zawsze ona wybierała miejsce spotkania, bo gdyby zrobiła to Omi, ta pewnie miała by jej za złe, że nie zapytała się o zdanie. Cind była jedynaczką. jej rodzice próbowali jej wynagrodzić wieczną nieobecność tonami słodyczy i drogimi prezentami. to właśnie dlatego, dziewczyna była dosyć masywna i aż zanadto rozpieszczona. na zakupach zawsze miała pełny koszyk, bo chciała zaimponować Naomi swoim bogactwem. Wiedziała ona dobrze, że Tingers'owa jest od niej lepsza we wszystkim i chciała okazać dominację przynajmniej w ilości kupowanych ubrań. Mimo to, Omi ją akceptowała.
Tym razem Cindy chciała iść do Kina, tak przynajmniej napisała we wiadomości. Naomi nie odpisała...
***
Wieczorne, a właściwie nocne siedzenie przed telewizorem zakłóciło głośne pukanie do drzwi frontowych. Naomi zerwała się z fotela, z nadzieją, że rodzice nareszcie przyjechali z pracy.Otworzyła drzwi z wielką pewnością, że jest to Mia. Ku jej ogromnemu zdziwieniu na dworze stała zapłakana Adele. Będąc już w środku usiadła na wygodnym, beżowym fotelu i wyjąkała :
- dlaczego, powiedz, dlaczego mi to zrobiłaś ?!
---
cdn.

4 komentarze:

Komentówać.